Serwis cashless.pl przedstawił wczoraj bardzo niepokojącą wiadomość, o tym, że Raiffeisen Polbank pobiera od klientów zaległe opłaty za płatności dokonane kartą w placówkach Poczty Polskiej. Opłaty pojawiły się na rachunkach klientów niedawno, choć transakcje były wykonywane nawet kilka miesięcy wcześniej, a ich wysokość odpowiadała nawet kilku procentom dokonywanych płatności.

Płaciliście karta na Poczcie? Uważajcie na wysokie prowizje!

Od czego się zaczęło

Jeszcze do niedawna wszelkie opłaty na poczcie można było regulować jedynie za pomocą gotówki. Co prawda w niektórych urzędach dostępne były terminale, ale służyły one jedynie do operacji gotówkowych. Działało to w ten sposób, że klient wypłacał przez taki terminal gotówkę, którą następnie płacił w okienku np. za nadanie paczki. Niestety tego typu operacja jest przez banki traktowana jako wypłata w oddziale innego banku. Bardzo często też jest obłożona dodatkową, często procentową prowizją.

W konsekwencji większość klientów wolała udać się do bankomatu albo do sklepu oferującego cash back, żeby wypłacić pieniądze (ile razy przeklinałem brak terminali na poczcie stojąc w Żabkowej kolejce, żeby wypłacić 4,50 zł na opłacenie listu) Wszystko miało się zmienić wraz z wprowadzeniem do urzędów pocztowych normalnych terminali.

Na poczcie można już kartą!

Projekt umożliwienia płatności kartami na Poczcie Polskiej istniał już od dawna, a tuż przed wakacjami ruszył pilotaż usługi ograniczony do kilkudziesięciu oddziałów w całej Polsce. W sierpniu usługa wystartowała w pełni i od tego czasu terminale są dostępne w praktycznie każdym większym urzędzie pocztowym. Usługa zaczęła cieszyć się rosnącym zainteresowaniem, do tego stopnia, że pod koniec października zanotowano ponad 600 tys. płatności dokonanych kartą, a Poczta Polska poinformowała o planach rozwinięcia usługi o akceptację płatności Blikiem. Niestety rozwijającą się usługę mogą zdławić opłaty, które banki zaczęły pobierać od klientów, którzy z niej skorzystali.

Słona opłata za płatność na Poczcie 

Do serwisu Cashless zwrócił się czytelnik informujący o tym, że Raiffeisen Polbank, którego jest klientem, pobrał od niego ponad 200 zł opłaty za płatność dokonaną … we wrześniu! Czytelnik faktycznie płacił wtedy na poczcie i to całkiem dużo, bo opłacał usługi za ponad 4000 zł i wybrał wygodną opcję zapłacenia kartą. Nie spodziewał się jednak, że bank po kilku miesiącach pobierze kilkuprocentową prowizję. Bank, zapytany o powód i podstawę pobrania opłaty odpowiedział, że opłata pobrała się zgodnie z obowiązującą taryfą opłat i prowizji. Faktycznie wertując TOiP Raiffeisena można znaleźć taką oto pozycję:

raiff

Pytanie tylko na jakiej podstawie bank pobiera prowizję za normalną płatność kartą, taką samą jak np. w sklepie spożywczym. Zgodnie ze stanowiskiem Raiffeisen Polbanku pobranie prowizji jest spowodowane przez kod, który do banku wysyłają terminale Poczty Polskiej. Za każdym razem, gdy dokonujemy płatności kartą, terminal w sklepie wysyła do banku informacje o płatności wraz z kodem, dzięki któremu bank identyfikuje sklep. Kody te różnią się od siebie w zależności od tego, co sprzedaje dany sklep. Przykładowo kod wysyłany przez sklep monopolowy będzie inny niż ten generowany przez sklep z materiałami budowlanymi.

I właśnie przez kod generowany przez terminale Poczty Polskiej powstał kosztowny problem. Podczas wprowadzania nowych terminali nikt nie zmodyfikował dotychczasowych kodów i bank nadal widzą płatności dokonywane na poczcie jak wypłaty gotówkowe. I pobierają za to słone prowizje.

Problem ma zostać naprawiony 

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Pocztę Polską trwają już prace mające na celu zmianę tego kodu. Do tego czasu sugeruję wstrzymanie się z dokonywaniem płatności kartami. Musimy niestety przeprosić się, przynajmniej na chwilę, ze starą, dobrą gotówką. Pytanie tylko co mają zrobić klienci, którym banki pobrały prowizję za wcześniejsze transakcje.

Ja rekomenduje oczywiście złożenie reklamacji. Prawdą jest, że wina nie leży bezpośrednio po stronie banków, to nie one parametryzowały terminale na Pocztach. Jednak tłumaczenie Raiffeisen Polbanku wygląda mniej więcej tak: „No strasznie nam przykro, ale opłatę pobieramy i już”. Uważam, że każdy klient, któremu została pobrana opłata, powinien dostać pieniądze z powrotem. Nie jest też jakimś ogromnym problemem napisanie małego obejścia, które spowoduje, że kod wysyłany z pocztowego terminala nie będzie powodował naliczenia opłaty przez system. No ale wygodniej rozkładać ręce i golić na opłatach.

Sprawdźcie historię rachunku

Jeśli w ostatnim czasie płaciliście na Poczcie kartą, to koniecznie sprawdźcie wyciąg z konta. Jeśli znajdziecie na nim opłatę za wypłatę gotówki na poczcie, to od razu zgłaszajcie je do banku. Nawet jeśli nie będą to duże sumy, to warto dla zasady zgłaszać takie sytuacje. Mam też nadzieję, że poprawka zapowiedziana przez Pocztę Polską zostanie szybko wprowadzona, tak żeby kolejni klienci nie zostali poszkodowani.

Chcesz mieć informację o wszelkich zmianach w bankowych opłatach i newsy o awariach bankowych systemów? Zapisz do się do newslettera i odbierz w prezencie darmowy poradnik „Jak nie zamykać konta bankowego. 6 największych błędów”

Czeka nie Ciebie darmowy poradnik - "Jak nie zamykać kona bankowego. 6 największych błędów" Zapisz się do newslettera, odbierz go i dowiedz się jak skutecznie zamykać konta bankowe!

Wystarczy że zapiszesz się do newslettera. Dodatkowo zyskasz informacje o wszelkich zmianach w taryfach banków!

Subscribe to our newsletter

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl